Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wszystko można wytuptać, czyli o sile przetrwania

  Co decyduje o tym, że osiągamy w życiu swoje cele? Co decyduje o tym, gdzie jesteśmy? Co decyduje o tym, czy jesteśmy szczęśliwi i spełnieni? Przypadek? Los? Inni ludzie? My sami...? Osobiście twierdzę, że to MY sami w znacznej mierze decydujemy o tym, gdzie jesteśmy. Do tego oczywiście potrzebna jest szczypta szczęścia – tym nigdy nie można gardzić ;) Ale w znacznej mierze to nasza postawa, determinacja i przede wszystkim otwartość na nowe i na ludzi, których spotykamy na swojej drodze. W swojej pracy spotykam na co dzień bardzo dobrze wykształconych ludzi, którzy z jakiś powodów tkwią w tym samym punkcie od lat, niektórzy już rozpoczęli taniec raka, robiąc malutkie kroki w tył. Ale są i tacy, którzy wiedzą, co potrafią i mimo pobytu w obcym jeszcze kraju postanowili walczyć o swoją przyszłość i prą do przodu jak taran. Smutny jest fakt, że ci, którzy z różnych przyczyn wyemigrowali do Niemiec, mimo wspaniałego wykształcenia tutaj są tak naprawdę nikim. Wielu sądzi, że Niemcy do...

Budowanie mostów.

Czasami pokonanie w zasadzie krótkiej drogi trwa wieczność. Przejście przez most bywa trudne. Ale dopóki nie znajdziemy się po drugiej stronie, nie wiemy, co na nas tam czeka. A ten „most” to tak naprawdę zmiana, to rozwój, to droga, którą chcemy pokonać, ale często zamiast zrobić ten krok, cofamy się na bezpieczny ląd, bo ... właśnie... pozornie jest on bezpieczny. Ale tylko pozornie. Bo brak bodźców, brak marzeń, aspiracji czy choćby planów, nawet tych malutkich powoduje stagnację nie tylko mentalną ale i emocjonalną. Generalnie do kitu. Z pewnością każdy z nas ma przed oczami taki „most”, który chciałby pokonać... To zupełnie normalne. To może być cel zawodowy albo marzenie, które nosimy ze sobą od dziecka. To może być szaleństwo, które nas pociąga lub po prostu dieta, na którą nie możemy przejść od lat albo chęć wyrwania się z niekorzystnej sytuacji, która nas oplata jak bluszcz. Zrobienie pierwszego kroku, zbadanie gruntu, jest najtrudniejszym zadaniem. Ale gdy się o...

Doktor w pieluchach, NBA w przedszkolu. O nieudanej emigracji.

Cały czas piszę o tym, jak to fajnie się rozwijać, jak wiele możliwości daje emigracja, że mimo wszelkich trudności... warto. I oczywiście tak jest. Tak TEŻ jest. Lecz dziś chciałam wygrzebać na światło dzienne inną stronę medalu. O niej też trzeba powiedzieć. O niej też trzeba rozmawiać. Emigracja nie zawsze ma sens. Czasami jest po prostu skokiem do basenu bez wody. Jak wiadomo, motywacje są różne. Czasami pogoń za niespełnionymi marzeniami, chęć lepszego życia dla siebie i dzieci. Niekiedy finanse czy ucieczka przed nieszczęśliwym życiem. Czasami miłość... Rodzina? Czasami jednak jest to świadome i zdecydowane „TAK” dla innego życia....Tak można by wymieniać. Ale wyjazd nie zawsze ma sens. Wyjazd bez znajomości języka, rynku pracy czy nawet kodu kulturowego może przekształcić się w koszmar i udrękę i to zupełnie niepotrzebną. Doktor w pieluchach, NBA w przedszkolu Chyba najmocniejszy przykład nieudanej emigracji, z którym do tej pory się spotkałam, to pew...

Dążenie do celu – determinacja i siła woli.

Zastanawialiście się kiedyś, jak to jest, że jedni stawiają sobie cele i za chwilę ten cel osiągają a inni latami tkwią w tym samym punkcie, mimo usilnych prób zmiany? Prawie każdy z nas ma jakieś marzenia, cele, które chciałby osiągnąć, ale jak tak się rozejrzymy dookoła, to większość ludzi poprzestaje właśnie na tych wizjach „Ale bym chciał/-a zrobić to czy tamto...”. Dlaczego tak jest? I co ostatecznie decyduje o tym, że niektórzy osiągają swoje cele czy nawet wielkie marzenia? A inni nie. Wytrwałość Takim chyba najbardziej obrazowym przykładem są postanowienia noworoczne, które wraz z końcem stycznia jakoś się rozmywają, tracą na sile, aż w końcu znikają w otchłani zapomnienia. Wytrwałość – to słowo klucz. Zmiany nie przyjdą wraz z machnięciem czarodziejską różdżką. Do tego potrzeba czasu. Potrzeba cierpliwości. Tematem tym zajmuję się również psychologia. Badania wskazują na to, że bardzo ważną rolę odgrywa sposób ujmowania celu (Bandura 1989, Emmons 1996, Higgin...

Bycie jeszcze bardziej oddalonym niż daleko. Czyli co przeżywa emigrant, a czego może nie wiesz.

Chciałam Wam dziś powiedzieć o sprawach, które przeżywa wiele osób żyjących na emigracji, ale które na pierwszy rzut oka nie są może tak oczywiste i widoczne. Emigracja jest często kwestią dobrowolnego wyboru, dlatego chciałam się skupić dziś właśnie na takim rozumieniu emigracji. Więzi Po jakimś czasie okazuje się, że znajomi, których miałeś, znikają. Więzi się rozluźniają. I nagle zdajesz sobie sprawę z tego, jak niewielu ludzi, mimo odległości, nadal jest z tobą. Oczywiście to wymaga starań obu stron. Nowe miejsce daje też nowe znajomości, tworzy nowe więzi. Ale to przejście.. nie jest łatwe. Ty się zmieniasz i obraz ciebie się zmienia. A relacje, które wcześniej miałeś, nie zawsze już do siebie pasują. Tematy się rozjeżdżają. Punkty ciężkości inne. Punkt widzenia świata i priorytety. I to nie jest działanie, które planujesz. To się po prostu dzieje. Bo te drogi się rozjeżdżają. Czy chcesz czy nie... Co jest w tym wszystkim dobre i nad wyraz pozytywne to...

Jak wygląda rasizm i ksenofobia w mediach społecznościowych

Media społecznościowe zdają się rządzić swoimi prawami. Do pewnego momentu wierzyłam w to, że ludzie korzystają z nich w sposób do nich przeznaczony... Nic bardziej mylnego! Należę do kilku grup na Facebooku , ponieważ sądziłam, że znajdę tu źródło informacji i wsparcia. Jak bardzo się myliłam! Ostatnio postanowiłam zrobić print screeny z pewnej rozmowy... i cały czas zastanawiam się nad tym, czy nie zgłosić tego do Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych... Rozmowa wywiązała się wskutek oferty pracy. Jakie były komentarze? Kilka przykładów. Cytaty (pisownia oryginalna, cytuję wypowiedzi): 1 " (...) w związku z tym, że zamknięte szkoły i uczelnie to padła nawet taka propozycja żeby młodzież zatrudnić, przy czym ciapaki na socjal siedzą i nawet im ne w głowie szparagi, a głupki niemcy będą kosztem swoich dzieci nierobów utrzymywać... oj brakuje gitlera" 2. "Brudas zawsze pozostanie brudasem" 3."D...

Wyluzuj, inni mają gorzej

Wiecie, od kilku dni męczy mnie myśl, że z powodu kryzysu, który właśnie przeżywamy, będę musiała zrezygnować z domu, który udało mi się znaleźć i wynająć.  W ostatnim czasie żyłam z motylami w brzuchu, przeprowadzka do pięknego domu za miastem... wow, lepiej się nie da, wszystko tak, jak sobie wymarzyłam , po prostu ekstaza! I nagle przyfrunął wirus. I nagle w pracy zwolnienia. I nagle mamy 60% pensji. I nagle nie wiem, czy mnie stać na ten dom. Bo jeśli to potrwa dwa, trzy miesiące, to ok... Ale jak dłużej..?  A jak mnie też zwolnią..? A w ogóle, jak się przeprowadzę, skoro nic nie działa? Kto mi te wszystkie meble przewiezie? Wokół same pytania i nikt nie jest w stanie na nie odpowiedzieć jednoznacznie. A tego wszyscy potrzebują.  W Polsce jeszcze super W Polsce sytuacja jest jeszcze bardzo dobra. Mało zachorowań, wszystko jest dostępne. W Niemczech jest ciężko. Ale jeszcze ciężej jest w Hiszpanii. Dziś rozmawiałam ze znajomymi. Pracują w branży tury...